Walerian Łukasiński – męczennik Królestwa Polskiego

23413373-df85-4771-bbdf-72be8b89a619

Walerian Łukasiński to w polskiej historii postać wyjątkowa, symbol męczennika za sprawę narodową. Dzieje jego długiego i naznaczonego cierpieniami fizycznymi i psychicznymi życia świadczą także o okrucieństwie i bezduszności tych, na których łasce pozostawał. Uznany za jednego z głównych spiskowców, planujących obalić rosyjskie panowanie w Polsce, spędził w więzieniu aż 46 lat, czyli znaczną część swego życia. W ostatnich latach podjął trud zapisania swoich wspomnień, czego owocem jest jego Pamiętnik.

Żołnierz z powołania

Walerian Łukasiński pochodził z rodziny szlacheckiej, posiadającej korzenie tatarskie. Jego pierwszą decyzją po osiągnięciu pełnoletniości było zaciągnięcie się do wojska. W 1807 roku jako żołnierz Księstwa Warszawskiego, brał udział w walkach przeciwko Prusom i Rosji, a podczas wojny polsko-austriackiej w 1809 roku walczył pod Raszynem. Jego umiejętności i determinacja przyniosły mu pochwałę samego naczelnego dowódcy, którym był Józef Poniatowski. Kariera wojskowa Łukasińskiego rozwijała się sprawnie, w krótkim czasie osiągał kolejne stopnie, jako kapitan stacjonując w końcu w Lublinie i Zamościu. W kampanii napoleońskiej wymierzonej przeciwko Rosji również brał udział, choć tym razem pełniąc inne obowiązki. Jako członek Ministerstwa Wojny brał udział w układaniu wojskowych planów po klęsce, jaką Napoleon poniósł wyprawiając się na Rosję. W 1813 roku walczył jeszcze pod Lipskiem, zaś pod Dreznem dostał się do austriackiej niewoli. Zwolniony, wraz z pozostałymi jeńcami powrócił do pokongresowego Królestwa Polskiego, sztucznego tworu rozbudzającego patriotyczne nadzieje Polaków.

Poddany symbolicznej karze

Od 1817 roku Walerian Łukasiński był już majorem i pozostawał w ciągłym kontakcie ze snującymi patriotyczne plany polskimi wolnomularzami. Tymczasem Warszawa była już infiltrowana przez siatkę szpiegów, którzy o wszelkich nieprawidłowościach i wywrotowej działalności donosili carskim dostojnikom. To właśnie na skutek donosu w 1822 roku Walerian Łukasiński został aresztowany – dwa lata trwały przesłuchania, którym poddawano go w warszawskim więzieniu. Aby chronić współspiskowców, major Łukasiński wziął całą odpowiedzialność na siebie. Wydano wyrok skazania go na osadzenie w twierdzy na 9 lat, jednak car skrócił ten czas do lat 7. Jednocześnie przeprowadzono publiczne, upokarzające zdegradowanie tego wspaniałego wojskowego: zniszczono jego mundur, złamano szpadę i na oczach tłumu przeobrażono w więźnia. Przetrzymywany w zamojskim więzieniu, w 1825 roku został uznany za przywódcę miejscowego buntu, za co skazano go na rozstrzelanie. Wielki Książę Konstanty ułaskawił go jednak, ale podwoił wyrok, który zapadł na procesie spiskowców. Aktualna kara więzienia wynosiła więc 14 lat. Przez kolejne półtora roku był przetrzymywany w Górze Kalwarii, gdzie przez kolejne półtora roku trwały przesłuchania, lecz były major nie udzielił swoim oprawcom żadnych informacji, to samo powtórzyło się niebawem w Warszawie. Choć w 1830 roku Polacy wzniecili powstanie przeciw rosyjskiej władzy, nie zmieniło to niczego w sytuacji Łukasińskiego, być może dlatego, że nikt poza Rosjanami nie wiedział, że uparcie milczący więzień przebywa znów w stolicy. Wysuwano później co prawda postulaty o uwolnienie Łukasińskiego, ale przeszły one bez echa. Dla cara cierpienia tego konkretnego więźnia były symboliczną prezentacją, co czeka tych, którzy odważą się sprzeciwić jego władzy. Ostatecznie więzień został osadzony w twierdzy w Szlisselburgu, gdzie przebywał w podziemiu tamtejszej twierdzy. Odosobniony i milczący, spędził w ten sposób 30 lat, a owiewająca go tajemnica była skrywana tak dobrze, że nawet jego strażnicy nie wiedzieli, jakiego przestępstwa się dopuścił. Wydaje się niezwykłe, że do końca życia zachował jasność umysłu. Po tym, jak nastało panowanie kolejnego cara, warunki przetrzymywania Łukasińskiego uległy złagodzeniu, dano mu więcej swobody, pozwolono pisać wspomnienia. Mało kto chyba miał wtedy świadomość, że człowiek, którego oficjalnie skazano na 14 lat więzienia, spędził ich tu 30 i dokończył w zamknięciu i z dala od ukochanej ojczyzny swoje życie.

Pamięć o bohaterze

Majorowi Łukasińskiemu poświęcono pamiątkowe tablice i pomniki, jednak najtrwalsze wydają się jego literackie upamiętnienia. Poza pracami historyczno-naukowymi, postać ta znajduje się na kartach Nocy Listopadowej Stanisława Wyspiańskiego. Powstała także zbeletryzowana biografia wojskowego i więźnia, napisana przez Władysława Terleckiego, którą czyta się jak przejmującą powieść psychologiczną.

Dodaj komentarz