Rotmistrz Witold Pilecki

pilecki_photo_1947

Witold Pilecki był postacią heroiczną, związaną z odważną działalnością konspiracyjną. Przyszły wojskowy urodził się w rodzinie, której historię i sytuację uformowały trudne losy Polski – jego dziadek był uczestnikiem powstania styczniowego, co przypłacił zesłaniem na Syberię, na skutek rosyjskich represji rodzina Pileckich żyła poniżej swych możliwości. Dzieciństwo Pileckiego minęło miedzy innymi w Wilnie: już wówczas przyszły konspirator należał do zakazanej organizacji harcerskiej. Jako młodzieniec wstąpił do Wojska Polskiego i w jego szeregach walczył podczas wojny polsko-bolszewickiej, a następnie w czasie kampanii wrześniowej z 1939 roku. Wówczas prowadził własny pluton partyzancki, jednak okoliczności zmusiły go do kontynuowania walki w ramach prowadzenia konspiracji. Brał udział w powstaniu warszawskim, a po zakończeniu wojny trafił do Korpusu Polskiego we Włoszech [sprawdź tutaj]. Na jego rzecz wciąż prowadził działalność wywiadowczą w powojennej Polsce.

Oświęcimski ochotnik

Choć w życiorysie Witolda Pileckiego nie brak odważnych decyzji i działań, prawdopodobnie najbardziej niezwykłą opowieścią na jego temat pozostanie ta o jego pobycie w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz. Pilecki z premedytacją dał się aresztować podczas łapanki na warszawskiej ulicy, by dostać się do tego owianego najgorszą sławą miejsca. W obozie rotmistrz nie tylko wspomagał więźniów i organizował tutejszy ruch oporu, ale także zdobywał bezcenne informacje na temat poczynań hitlerowców, dokonywanego przez nich ludobójstwa. Jego raporty trafiały nie tylko do Warszawy, ale także do zachodniej Europy, dając ludziom świadomość, jak Niemcy poczynają sobie z politycznymi wrogami. Co jeszcze bardziej niezwykłe, po trzech latach pobytu w Auschwitz Pilecki zdołał stamtąd uciec – wraz z dwoma towarzyszami.

Realia PRL nie przyniosły Pileckiemu wytchnienia od jego służby ani też stosownej nagrody. Zamiast honorów czekały go proces i skazanie na śmierć za działalność wywiadowczą na rzecz rządu na uchodźstwie. Rotmistrza zamordowano w 1948 roku strzałem w tył głowy.

Dodaj komentarz